Zrozumieć
Definicje? Nope. Uczymy się myśleć, rysować, ćwiczymy wyobraźnię. Ja wytłumaczę Tobie, a Ty wytłumaczysz mi. Albo koleżance. Potem rozwiązujesz zadania. Wtedy rozumiesz i umiesz.
Nauka to proces. Znam ten proces. Mam do niego szacunek. Dlatego skupiam się na regularnych, cotygodniowych korepetycjach. Na lekcji ustalamy, co wymaga pracy. Między spotkaniami ćwiczysz samodzielnie. Wracamy do tego, co było trudne, i idziemy dalej.
Definicje? Nope. Uczymy się myśleć, rysować, ćwiczymy wyobraźnię. Ja wytłumaczę Tobie, a Ty wytłumaczysz mi. Albo koleżance. Potem rozwiązujesz zadania. Wtedy rozumiesz i umiesz.
Ja pokazuję, jak myśleć, analizować i rozwiązywać. Ty próbujesz, pytasz i pracujesz między lekcjami. Ja Ci oszczędzę dużo czasu. Ja Cię zaciekawię. Ale Cię nie zastąpię.
Błąd to nie porażka. Błąd to element procesu. Pokazuje, gdzie rozumowanie wymaga poprawy. Zatrzymujemy się w tym miejscu i szukamy przyczyny, zamiast udawać, że wszystko jest jasne.
Sam miałem problemy z pamięciówką. Wypracowałem sposoby, dzięki którym potrafiłem wydedukować wzór albo dojść do rozwiązania od końca. Tego właśnie uczę — myśleć. Lubię sztuczki. Sprzedaję sztuczki.
Dlaczego niebo jest niebieskie? Skąd tęczowe kolory w kałuży? Czemu statki w Gwiezdnych Wojnach wydają odgłosy w próżni? Mój mózg od zawsze mielił mnie pytaniami. Na lekcjach jest na nie miejsce.
Znasz ruch, światło, ciepło i siły z codziennego życia. Ja jestem od tego, żeby to, co już obserwujesz, wytłumaczyć. Nazwać. Zformalizować. Pokazać analogie i przykłady. Właśnie w tym jestem taki dobry.
W miarę możliwości przerabiamy materiał szybciej niż w szkole. Dzięki temu na lekcjach siedzisz świadomie, wiesz, o co chodzi, i możesz wykorzystać ten czas.
Pokazuję uczniom, jak mądrze wykorzystywać AI — nie tylko do fizyki. Sam korzystam z niego codziennie. Ale tłumaczę też, dlaczego nie można mu ufać bezkrytycznie. AI potrafi brzmieć mądrze. Trzeba jeszcze sprawdzić, czy ma rację.
Na początku klasy maturalnej miałem bardzo dużo do nadrobienia. Jakoś tak wyszło, że w życiu swoim krótkim nie widziałem do tego czasu lekcji fizyki. Poszedłem więc na korepetycje. Mój brat brał korepetycje z fizyki u tego pana. Sprawdzony facet.
Ja na moje szczęście miałem więcej oleju w głowie od mojego brata i pomyślałem sobie, że lepiej szlugi kupić niż tam wracać. W ten sposób będę miał 40 zł tygodniowo. Tak zrobiłem. A fizyki musiałem nauczyć się sam za te 4 dychy. Można więc powiedzieć, że od 12 lat uczę fizyki dla pieniędzy.
Miałem świetną nauczycielkę. Nadzwyczajnie dobrą. Ona mnie zaciekawiła. Wkręciłem się. Uczyłem się szybko i dużo. Zadawałem pytania. Od września do maja przerobiłem i powtórzyłem materiał, a potem dostałem się na Politechnikę Wrocławską. Wybrałem Fizykę Techniczną.
Kilka lat później kuzynka poprosiła mnie o pomoc jej przyjacielowi – miałem go przygotować do egzaminu z fizyki na politechnice. Nie chciałem pieniędzy, ale i tak mi zapłacono, a do tego usłyszałem pochwałę: „Wojtek, w cztery godziny nauczyłeś mnie więcej niż wykładowca i ćwiczeniowiec przez cały semestr! Powinieneś uczyć ludzi!" Pieniądze wziąłem do kieszeni, a radę do serca. I tak zacząłem uczyć ludzi!
Bo to lubię. Lubię nauczać. Dobrze płacą. Dużo wolnego. Zero stresu. Wystarczy się pojawić. Gdy mam gorszy dzień, to uczniowie robią zadania. Gdy oni mają gorszy dzień, to ja gadam. I tak jest zima. Za oknem szarucha. Fajna fucha.
Silne państwo budują inżynierowie i przedsiębiorcy. Trzeba ich wychować. Tak uważam. Moim celem nie jest przygotowanie do egzaminu. Chcę uczyć samodzielnego myślenia. Jako nauczyciel czuję odpowiedzialność kształtowania społeczności wśród której będę żył. Posiadam jakiś tam autorytet pośród swoich uczniów. Wykorzystuję go do kształtowania samodzielnie myślących umysłów.
Nie prowadzę typowych lekcji. Dużo gadam. Na temat i nie na tematu. Jak teraz jesteś w tym zapomnianym miejscu tejże strony internetowej, to może znaczyć dwie rzeczy: że jesteś zdesperowany, albo że dałeś się wciągnąć w to, jak opowiadam o nauczaniu fizyki... Aaa to nie jest najchwytliwszy temat jaki mam w zanadrzu. Jeżeli dałeś się wciągnąć w stronę o korepetycjach, to wyobraź sobie co potrafię zrobić korzystając z fizyki!