Krótka filozofia nauczania
Krótka filozofia nauczania
Definicje?
Nope. Nieee. Uczymy się myśleć, rysować, ćwiczymy wyobraźnię!
W „Surely You’re Joking” Richard Feynman, jeden z najznamienitszych fizyków i najznamienitszy edukator podaje: jeżeli potrafisz wytłumaczyć zjawisko własnymi słowami, to dopiero znaczy, że je rozumiesz. Na tym się opieram. Ja wytłumaczę Tobie, a Ty wytłumaczysz mi, albo koleżance.
Następnie robisz dziesiątki zadań. Wtedy i rozumiesz i umiesz.
Kto robi co?
W mojej metodzie ogromny nacisk kładę na Twoją własną pracę. Nie moją!
Ja pokazuję, jak myśleć, jak rozwiązywać, jak rysować i jak analizować.
Ale to ty musisz pomyśleć, porozwiązywać, porysować i poanalizować. Nie ja.
To właśnie Twoja praca jest kluczem do skutecznej nauki. Ja Ci oszczędzę dużo czasu. Ja Cię zaciekawię. Ja Cię nie zastąpię.
Błędy?
Kiedy popełniasz błąd, mózg porównuje oczekiwanie z rzeczywistością. Pojawia się chwilowe napięcie. Wzrasta uwaga, koncentracja.
A gdy znajdziesz poprawne rozwiązanie, uwalnia się dopamina — naturalna „nagroda”, która potrzebna jest do zawiązania połączeń neuronowych. Powstaje połączenie neuronowe. Podczas snu się zapisze w głowie.
Błąd to nie porażka. Błąd to element procesu. Procesu, który przeszedł każdy mistrz. Mistrz w swojej dziedzinie popełnił błędy więcej razy, niż inni próbowali. Tę prostą maksymę nauczymy się stosować w fizyce, ale ona zostaje na całe życie. Nauczę cię się uczyć.
Triki
Sam miałem problemy z pamięciówką w szkole, a nie wiedziałem jeszcze nic o neurobiologii. Lubiłem myśleć, nie wkuwać.
Byłem inteligentny. Wypracowałem swoje sposoby, dzięki którym potrafiłem wydedukować wzór z palca albo dojść do rozwiązania od końca.
Tego właśnie uczę — myśleć. Ale lubię sztuczki i sprzedaję te sztuczki.
Fizyka w świecie
Dlaczego niebo jest niebieskie? Skąd biorą się tęczowe kolory w kałuży? Jak optymalnie ogrzewać samochód? O co chodzi z filtrem światła niebieskiego? Czemu w mieście spalanie jest większe? Czemu właściwie woda wysycha w mniej niż 100 stopniach? Czy planeta płonie? Dokąd nocą tupta jeż?
Mój mózg od zawsze mnie mielił pytaniami.
Dalej to robi. Ja zadaję te pytania na głos. Szukamy na nich odpowiedzi. Nauczę cię zadawać pytania. Nauczę cię na nie odpowiadać.
Klasykę już znasz
Fizyka kwantowa jest bardzo trudna i nieintuicyjna. Wbrew powszechnemu przekonaniu fizyka klasyczna jest prosta i intuicyjna. Przekonanie wynika zazwyczaj z faktu, że w szkole była trudna.
Jeżeli masz sprawne zmysły i umysł, to z grubsza wiesz, jak działa świat.
Ja jestem od tego, aby to, co już bardzo dobrze znasz, wytłumaczyć. Nazwać. Zformalizować. Podać analogie i przykłady znane z życia.
I właśnie w tym jestem tak cholernie dobry. To jest mój talent.
Strategia
W miarę możliwości przerabiamy materiał szybciej niż w szkole.
Dzięki temu na darmowych lekcjach w szkole siedzisz świadomie, wiesz o co chodzi i nie marnujesz czasu.
Talent
Kiedyś myślałem, że sam talent wystarczy, aby być dobrym korepetytorem. Miałem rację. Już mam za sobą lata doświadczenia. Rozwinąłem się. Teraz jestem świetnym korepetytorem.
AI jako nowe Google
Uważam, że dziś umiejętność korzystania z AI jest tak samo ważna, jak była umiejętność korzystania z Google dla poprzedniego pokolenia.
Pokazuję uczniom, jak mądrze wykorzystywać LLMy — nie tylko do fizyki. Sam korzystam z AI codziennie i wiem, jak to potężne narzędzie. Ta strona została stworzona przy pomocy AI w parę godzin. Tekst jest mój.
Ale też tłumaczę, dlaczego nie można mu ufać bezkrytycznie. Jaki zapach ma bullshit podsuwany przez AI. W jaki sposób go wyczuć i zweryfikować. AI jest potężne. Ale trzeba wiedzieć, kiedy mówi mądrze, a kiedy tylko brzmi mądrze.
Moja historia
Moja historia
Początki
Byłem uzdolnionym dzieciakiem. Na szczęście, lub nieszczęście w młodym wieku zdążyłem znaleźć sobie lepsze zajęcia niż chodzenie do szkoły, co poskutkowało dramatycznymi zaległościami. Na początku klasy maturalnej poszedłem na korki z fizyki. Był to początek mojej przygody z tym przedmiotem i miałem bardzo dużo do nadrobienia.
Po drugiej lekcji doszedłem do wniosku, że lepiej wydam te pieniądze i kupiłem szlugi.
Ażeby rodzice nie odkryli tej defraudacji pieniędzy i nie zakręcili kurka z kasą, sam musiałem nauczyć się fizyki.
Czyli tak jakby już wtedy uczyłem fizyki dla kasy.
Nauczycielka
Na klasę maturalną wylosowałem wspaniałą nauczycielkę fizyki. Nadzwyczajnie dobrą. Perełkę.
Zorganizowała nam 6 godzin fizyki tygodniowo aby nadrobić jej roczną nieobecność. Jakość nauczania była nadzwyczajna. Tak dobra, że po prostu się wkręciłem w fizykę. Przychodziłem na fizykę nawet na 7:30. Uczyłem się bardzo dużo i szybko. Zadawałem dobre pytania.
To jej zawdzięczam swoją karierę fizyka, a w sumie to poszedłem w jej ślady.
Od zera do politechniki
Od września do maja udało mi się przerobić i powtórzyć całą podstawę programową. Dobrze pamiętam ile pracy to wymagało. Napisałem maturę tak dobrze, że mogłem dostać się na dowolny kierunek na Politechnice Wrocławskiej.
Wybrałem Fizykę Techniczną.
Pierwszy uczeń
Kilka lat później moja ukochana kuzynka poprosiła mnie o pomoc jej przyjacielowi — miałem go przygotować do egzaminu z fizyki na politechnice.
To była frajda i przysługa jednocześnie, nie chciałem pieniędzy, ale usłyszałem pochwałę:
„Wojtek, w cztery godziny nauczyłeś mnie więcej niż wykładowca i ćwiczeniowiec przez cały semestr! Powinieneś uczyć ludzi!”
Pieniądze wziąłem do kieszeni, a radę do serca.
I tak zacząłem uczyć ludzi.
To nie jest Biedronka. Zapewne na rynku są oferty o lepszym stosunku cena do jakości. U mnie skupiamy się na jakości.
To tanio
Po każdej lekcji zadam Ci zadań na 5 godzin. Godzinę dziennie i jeden dzień przerwy. 220 złotych na 6 godzin to tanio.
Pamiętaj, że to Twoja praca się liczy, nie moja.
Bardziej serio
Mam ograniczony czas. Ty też.
Korepetycje da się prowadzić praktycznie tylko wieczorami. Od poniedziałku do czwartku. To bardzo intensywna praca.
Jestem młody i zdrowy, ale po więcej niż czterech godzinach korepetycji mózg mi paruje, a to ma być przyjemność. Nie prowadzę masówki. Prowadzę lekcje, aby przynajmniej połowę kariery spędzić na tym, co chciałem robić i co lubię.
Stresuję się w tej drugiej pracy — muszę jeszcze zapewnić swoim kilkunastu ludziom ciągłość zleceń i stabilność zatrudnienia. Zadbać o swoich pracowników i klientów. O US i ZUS, PIP, UP, Nowy Ład, nowy rząd. A z drugiej strony 8h lekcji to też piekło.
Płacę podatki
Korepetycje prowadzę w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej. Od działalności tej odprowadzam podatki. Na prośbę wystawiam faktury.
Sam ZUS to jest 2769 zł (w 2026). Dochód z pełnego tygodnia korepetycji w każdym miesiącu muszę przeznaczyć na sam ZUS. Do tego 8,5% podatku dochodowego. Korepetycje są przedmiotowo zwolnione z VAT-u. Sumarycznie około 33% zapłaconej kwoty idzie na podatki.
Lato
Systematyczność robi różnicę
Podczas wakacji robisz sobie przerwę od nauki? Jesteś tak przytłoczony obowiązkami, że musisz odpoczywać 3 miesiące? Tak się nie buduje sukcesu.
Ci z Was, którzy wstają rano, aby pójść na trening, już wiedzą, o czym mówię, a reszcie mogę powiedzieć: latem, gdy Twoim obowiązkiem jest nie zaspać na 12 i wyjść z psem, dasz radę znaleźć dwie godziny w tygodniu na naukę.
Te dwie godziny potem nie będziesz musiał wciskać w roku szkolnym, w którym musisz chodzić na mizerne lekcje do szkoły, aby mieć 50% obecności.
Oszczędzisz sobie stresu. Nauczysz się, że systematyczność jest kluczem sukcesu. Małego, dużego i wielkiego.